poradnik

Jak mieć swoje projekty zawsze przy sobie

Dzień dobry w tym chłodnym, lipcowym dniu!

Nie wiem jak Ty, ale ja ostatnio cierpię na niedobór słońca! Uwielbiam się wygrzewać, a niestety już straciłam nadzieję na to, że uda się to bez żadnego dalszego wyjazdu. No nic, chyba nie pozostanie nam nic innego jak tylko spakować Maurycego i ruszyć w podróż.

W związku z przeprowadzką i tym, że ciągle część rzeczy jest nierozpakowana, chciałabym pokazać Ci dziś coś odrobinę innego niż zwykle. Pewnie wiesz, bo zdarza mi się o tym pisać dość często, że uwielbiam dobrą herbatę i zdjęcia! A najbardziej te wywołane… Często wywołuję zdjęcia lub robię fotoksiążki, bo uważam, że lepiej obejrzeć kilka najlepszych zdjęć niż przekopywać się przez całe sterty plików w komputerze 😉

Poza tym, od jakiegoś czasu zauważyłam, że mam duży bałagan w zdjęciach moich projektów. Niby pilnuję porządku, ale jednak czasem szukając konkretnego zdjęcia nie mogę go znaleźć :/ No bo tak to jest, jak są osobne foldery na wpisy na blogu, zdjęcia do sklep, część dopiero czekająca na opublikowanie, a jeszcze inne są robione tylko po to, by opublikować je np. na Instagramie… I z tymi mam największe problem, bo często zdjęcia gotowych prac publikuję tylko na Instagramie, a potem nie mogę ich znaleźć w rolce aparatu (bo jak tu przedrezeć się przez 8 tys zdjęć? 😀 Tak, tak – zawsze szkoda mi je kasować!).

Minibook jako portoflio

Co więc zrobić, gdy chce się pokazać komuś najlepsze zdjęcia, najważniejszych projektów w ładnej formie? Oczywiście, zrobić fotoalbum! A żeby dodatkowo nie był on za duży, można zrobić Minialbum, dzięki czemu katalog naszych projektów możemy mieć zawsze pod ręką!Minibook Quanna Minibook Quanna 2Ja mój Album w formie Minibooka zaprojektowałam w Printu. Zamawiałam tam już Instabooka oraz fotoksiążkę z okazji Rocznicy Ślubu Rodziców i wiedziałam, że jakość będzie mi odpowiadać! Oczywiście rozmiary mogą być różne, a i strony możecie dodawać wedle własnych potrzeb. Można wybrać też różne oprawy – miękką, twardą oraz oprawę albumu. Ta ostatnia jest mega! Dzięki niej strony są grube i jako coś, co ma stanowić pewnego rodzaju katalog produktów czy portfolio, prezentuje się idealnie! Według mnie format Minibooka też jest super – zmieści się do torebki i nie jest ciężki. Sam proces projektowania jest bardzo prosty, ponieważ można dodawać zdjęcia zarówno z komputera jak i Instagrama czy Facebooka. Dodatkowo można zmieniać układ zdjęć, dodawać tekst i podpisywać zdjęcia 🙂

Zobacz sama jak wygląda mój Minibook!Minibook Printu Quanna Minibook Printu Katalog produktów Printu Mibibook Quanna 4 Minibook rekodzielo Printu Quanna Minibook Minialbum Quanna

Mój minibook ma 20 stron, na których pokazuję dodatki do pokoju dziecka, do domu, akcesoria dla kobiet, zwierzaków i zabawki dla dzieci. Jeśli chodzi o przód i tył, to postawiłam na minimalizm – znajdują się tam logo oraz adresy  online, pod którymi można mnie znaleźć. Myślę, że to był najlepszy wybór, bo sama książka jest już bogata w zdjęcia.

Minibook tył Minibook PrintuCo myślisz o takiej formie prezentowania swoich prac? Ja jestem zwolenniczką papieru 😉 Książki, zdjęcia… nawet jak popsuje się komputer czy wysiądzie prąd, to w takiej formie będą dostępne. A online? Nigdy nie wiadomo 😉


A na koniec mamy z Printu dla Ciebie małą niespodziankę! Na Instagramie znajdziesz kod, dzięki któremu zrobisz swoje Minibooki aż o 25% taniej!


Daj znać czy Ci się podoba!

Q.

Mogą spodobać Ci się również

  • Świetny pomysł aby fotoksiążkę wykorzystać jako portfolio. Bardzo mi się podoba głównie dlatego że jest łatwy i szybki dostęp. Pięknie!

    • Dokładnie 🙂 Dodatkowo można wybrać mały rozmiar i wtedy bez problemy zmieści się w torebce czy plecaku 🙂

  • Super to wygląda 🙂 Fajny format – taki mały, poręczny. Bardzo dobry pomysł na pokazanie swoich produktów .

    • No właśnie, lekki, mały, łatwy do przenoszenia i pokazywania 🙂

  • Bardzo mi się podobają Twoje prace! Pokazanie ich w formie papierowej nadaje im jeszcze bardziej osobistego charakteru, a to w pracach handmade bardzo ważne. Do tego fajna pamiątka 😉

  • Ewa Kujawa-Szura

    ciekawa propozycja, myślę że przyda się wielu osobom, PS. Ja też wolę wywołane zdjęcia 🙂

    • No właśnie, co na papierze – to na papierze 🙂

  • Bardzo mi się podoba Twój pomysł! Ja dopiero raczkuję z własną pracownią, więc mam jeszcze mało zdjęć moich prac, ale za kilka miesięcy chętnie wykonam taką twórczą książeczkę 🙂

    • Naprawdę polecam! Można zawsze schować do torebki i mieć przy sobie, bez potrzeby przedzierania się przez dziesiątki zdjęć 😉

  • Pięknie wygląda

  • Szydełkowa pasja Kaśki

    Świetny pomysł. Małe, ale profesjonalne portfolio :).

    • No właśnie 🙂 O to chodziło, żeby zawsze było pod ręką 🙂

  • Marta Soko

    Na szczęście słońce do nas wróciło 🙂 A pomysł genialny!

    • Dziękuję! 🙂 A słońca oby było jak najwięcej! 🙂

  • Holly Lu

    Fajna forma, ja robię własne albumy.

  • Ama Ndra

    o ale to jest rewelacyjne rozwiązanie 🙂

  • Sama w pierwszym momencie pomyślałam, że w takim minibooku zawarłabym zdjęcia córki, ale stworzenie za jego pomocą swojego portfolio uważam za zaiste genialny pomysł. Gratuluję, bo efekt jest przepiękny!

    • Dziękuję! Ja mam taki minibook na zdjęcia prywatne i też go uwielbiam 🙂

  • natasza c

    Nic nie zastapi papieru. Ja nawet ksiazki wole w papierze niz w czytniku. Zdjecia w formie tematycznych albumow sa supet pamiatka.

    • Z książkami mam tak samo 🙂 Jednak papier, to papier 🙂

  • Papier jak zawsze nie zastąpiony. To zdecydowanie coś czego nic nie przebije. A co do słońca to na razie mam go nadmiar. Pozdrowienia ze słonecznej Albani 🙂

    • Zazdroszczę 😀 Też bym nie pogardziła gdyby słońca było odrobinę więcej!

  • genialny jest ten album! zgadzam się,że nic nie zastąpi papieru 🙂

    • Dziękuję 🙂 I tak, papier to papier a nie setki zdjęć gdzieś na dysku 🙂

  • Kasia Pawłowska

    Przepiękne 🙂

  • Świetny pomysł:)

  • Katarzyna Ratajczak

    Bardzo dobry pomysł. Z radością zauważyłam, że generalnie wraca się do wywoływania lub drukowania zdjęć. P.S. Cudowny koci kubek! 🙂