Czy wiesz, że...?

Tego się strzeż! Kilka słów o zabobonach w rękodziele

Hej!

Mamy czwartek, a to już prawie weekend, prawda? Z tego powodu dzisiejszy post będzie z cyklu „Czy wiesz, że…„, bo pomyślałam, że dawka wiedzy przed weekendem może się przydać 🙂 Ostatnio na Facebooku pytałam o zabobony związane z szyciem i szydełkowaniem. Słyszałam kiedyś o jednym i ciekawa byłam jaką wiedzę na temat przesądów i powiedzeń mają inne rękodzielniczki. Muszę przyznać, że mocno się zdziwiłam! Niektóre z zabobonów były na prawdę ciekawe, niektóre zabawne, a jeszcze inne wyjątkowo dziwne… Zobacz sama jakie wierzenia pojawiają się (lub pojawiały) w rękodzielniczym świecie!

Uważaj kiedy szyjesz!

No właśnie! Jak to jest z szyciem? Otóż kiedyś wierzono, że nie powinno się szyć w Zaduszki, by nie przyszyć duszy, która mogłaby nie wrócić już na „tamten świat”. Trochę przerażające, prawda?Agnieszka wspomniała natomiast, że przeszycie palca podczas szycia oznacza, że zostanie się prawdziwą krawcową! O tak! Teraz nie pozostaje nam nic innego jak przetrwać trochę bólu i po sprawie! 😀 Poza tym, ukłucie się podczas szycia ma gwarantować, że rzecz, którą akurat szyjemy na pewno się uda. Ach gdyby to było takie proste <3

Przesądnie powinni pamiętać, że nie wolno zszywać niczego na kimś! Jeśli tak zrobimy, to możemy tej osobie… zaszyć rozum! Co ciekawe, można tego uniknąć, jeśli osoba, na której akurat coś zszywamy będzie trzymała w ustach kawałek nitki.

Na koniec powiem Wam jeszcze, czego nie powinno robić się z centymetrem – nie powinno się go zwijać! A to dlatego, że zwijanie centymetra może oznaczać zwijanie biznesu! Ciekawe, czy dotyczy to każdego biznesu czy tylko tego, związanego z szyciem…

No dobra! Teraz już wiemy co robić, a czego nie! Ale szycie to nie wszystko. Podczas dziergania również powinnaś uważać…

Szydełko? Druty? Nie zawsze!

Ania – Wyszydełkowana.pl – pisała, że w ciąży nie powinno się szydełkować i robić na drutach, ponieważ dziecko może owinąć się pępowiną. Cóż… Myślę, że dla wielu z nas jest to po prostu niewykonalne 😉 W końcu 9 miesięcy bez szydełka lub drutów w rękach?!zabobony w rękodzieleNatomiast Kasia, autorka bloga Arachne Art napisała, że: kiedyś, przede wszystkim na wsi, wierzono i bardzo tego przestrzegano, że w czasie Bożego Narodzenia, Wielkanocy i innych ważnych świąt nie wolno szyć, ciąć materiału, szydełkować, robić na drutach itp. Złamanie zakazu miało przynieść biedę i niezgodę w rodzinie.

Tutaj przynajmniej, nie musimy odkładać szydełka na miesiące, a jedynie na jeden lub dwa dni. Bardziej wykonalne 😉

To tyle rękodzielniczych zabobonów. Znałaś je? A może któreś Cię zaskoczyły? Jesteś w ogóle przesądna? Ja raczej nie, choć przyznam, że staram się ostatnio nie zwijać centymetra 😀

Jeśli są jakieś zabobony, o których wiesz, a których to nie ma – daj znać! Jestem ich bardzo ciekawa! 🙂

Buziaki!

Q.

 

 

Mogą spodobać Ci się również

  • Te wszytskie przesądy są raczej śmieszne, ale rozumiem że kiedyś rzeczywiście ludzie sie do nich stosowali.. Ja sama nie jestem przesądna i pewnie zdążyłam robić już wszystko czego nie wolno, z czarnym kotem na pierwszym miejscu 🙂

  • Przeczytałam z ciekawością. O kilku słyszałam. Moja mama zawsze narzeka, jak widzi, że mam zwiniętą miarę, ale ja osobiście traktuję takie zabobony z przymróżeniem oka:)

    • To dobrze, bo tak właśnie należy je traktować 😀 Chociaż jestem bardzo ciekawa genezy niektórych z nich 😀 Zwłaszcza tego z zaszywaniem rozumu… :p

  • Szydełkowa pasja Kaśki

    O tym z zaszywaniem rozumu słyszałam, moja Babcia tak mówiła, ale w formie żartu a nie zabobonu :). A w ogóle to ja nie uznaję żadnych przesądów i tyle. Oooo czarny kot właśnie przebiegł mi drogę! Spokojnie 😀 to mój własny, osobisty :D. Pozdrawiam

    • Haha i dobrze! Ja też raczej nie jestem przesądna, a już zwłaszcza z kotami 😀 Nie wiem jak puchata kulka miałaby mi przynieść pecha! 😛

  • Mar Got

    No wygląda na to, że ja też wszystkie zakazane działania mam już za sobą. Właściwie w mojej rodzinie nikt nie był zabobonny, ani babcie, ani ciocie, ani rodzice więc ja po prostu tych zabobonów nie znam. Raz mi się tylko obiło, że w Wigilię Bożego Narodzenia nie powinno się wykonywać tego typu prac, bo się rozum pomiesza 🙁

    • Czyli zabobony swoje, a życie swoje 😀 I dobrze 😉

  • Macierzynstwo-raz!

    Moja teściowa to ciągle powtarza, że nie można szydełkować w ciąży, bo dziecko może owinąć się pępowiną. Ja jej powiedziałam, że w to nie wierzę i robiłam swoje 😉

    • No pewnie, zabobon zabobonem, ale trzeba żyć po swojemu 😀

  • Hmmm…przyznam szczerze, że nie wiedziałam o takich zabobonach, ale już mi podpada ten z ukłuciem się igłą:) Ostatnio jak szyłam to ukułam się kilka razy, a efekt nie był rewelacyjny:) Myślę, że to tylko stare przesądy:)

  • Raczej nie jestem przesądna i nie znałam tych zabobonów. Chociaż przebiegający mi drogę czarny kot, przyprawia mnie o dreszcze. 🙂