Czy wiesz, że...? poradnik Szydełko

5 sposobów na to jak zacząć szydełkować, żeby nie stracić zapału

Hej!

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć trochę o moich początkach z szydełkiem i o tym jak zacząć szydełkować, żeby się do niego nie zniechęcić. Jesień i zima to taki dobry czas, żeby zacząć robić coś kreatywnego, bo czy może być coś fajniejszego, niż ukrycie się pod ciepłym kocem z kubkiem herbaty i tworzenie małych cudeniek? Tym bardziej, jeśli za oknem szaleje wiatr, leje deszcz i ogólnie nie chce się wynurzać nosa na dwór 🙂

Początki

Dobrze pamiętam ten moment, kiedy stwierdziłam, że fajnie byłoby zrobić sobie czapkę na drutach. Nie miałam wtedy o tym pojęcia, ale skoro już wpadł mi taki pomysł do głowy… to dlaczego go nie zrealizować? Jedna wizyta u cioci i już wiedziałam, że jest coś takiego jak oczka prawe i lewe, chociaż po powrocie do domu już zupełnie zapomniałam jak je się robiło! Na szczęście niezawodny YouTube przyszedł z pomocą i udało się! Coś już potrafiłam. Dowiedziałam się też między innymi tego, że lepiej będzie zacząć od szalika 😀 Tak, jeśli chcecie zacząć przygodę z drutami, szalik będzie najprostszy, a równocześnie bardzo praktyczny!

Jednak jak widzicie, na moim blogu drutów nie ma praktycznie wcale. Nie znaczy to, że ich nie używam – druty są idealne na czapki i szaliki, jednak szydełkowanie podoba mi się bardziej. Wydaje mi się że spowodowane jest to tym, że nie muszę skupiać się na ruchach obu rąk!

wool-480550_1920

Dlaczego warto?

Oczywiście, możecie spotkać bardzo dużo informacji na temat pozytywnego oddziaływania szydełkowania na nasze zdrowie. Poza sytuacjami kryzysowymi, rękodzieło niewątpliwie ma bardzo dużo zalet – relaksuje, pobudza kreatywność, poprawia samopoczucie… Dlaczego więc nie spróbować? Wiele osób mówi, że do dziergania, szycia czy szydełkowania ma dwie lewe ręce. Według mnie to tylko kwestia chęci! Ja też kiedyś tak mówiłam. Naprawdę! Do dziś moja mama śmieje się ze mnie, że nie potrafiłam sobie przyszyć guzika! Wystarczyła odrobiona chęci, trochę zapału i porządna dawka cierpliwości, żeby móc otaczać się ręcznie robionymi rzeczami 😉

Jak nie stracić zapału?

No właśnie – to, by nie stracić zapału wydaje się być kluczem do sukcesu. I to nie tylko w szydełkowaniu, a tak naprawdę we wszystkim, co robimy. O ile wydziergać szalik jest w miarę łatwo, o tyle zrobić skomplikowany wzór jest już trochę ciężej 😉 A przecież wiadomo, że najchętniej robimy to, czego efekty widzimy od razu. Co więc zrobić, żeby rozwijać w sobie chęć do nowego hobby, a nie niechęć?

Według mnie jest 5 najważniejszych elementów, które powiedzą nam jak zacząć szydełkować i pozwolą nam zakochać się w szydełku:

Czas

Przede wszystkim musicie być świadomi tego, że wszystko wymaga czasu. Niektórych etapów nie da się przeskoczyć – trzeba je przejść, przećwiczyć, trochę się zdenerwować. Wiem, że od razu chce się robić piękne rzeczy, ale etap nauki jest bardzo ważny – czasem trzeba spruć coś parę razy, sprawdzić, przetestować… Tak naprawdę trzeba  dobrze poznać narzędzie pracy – szydełko, druty czy maszynę. Poznać, zaprzyjaźnić się…! Tak! Przyjaźń jest ważna 😉

Cierpliwość

Oczywiście wymaga to cierpliwości, bo jeśli coś zajmuje trochę więcej czasu, to trochę wystawia naszą cierpliwość na próbę 🙂 Zwłaszcza jeśli czasem coś się poplącze, nie wyjdzie, a włóczka skończy się akurat kilka rzędów przed zakończeniem robótki…

Teoria

Ale ważna jest też teoria. Oczywiście, gdy przyjdzie nam coś do głowy, najchętniej od razu byśmy to wypróbowali. Jednak czasem warto dowiedzieć się podstawowych rzeczy, a dopiero później zabrać się do pracy. Warto przecież wiedzieć, że oznaczenia różnią się w zależności od tego, czy sprawdzimy wzór w brytyjskim czy amerykańskim angielskim albo to, że tkaninę najpierw trzeba zdekatyzować, żeby z bluzki dla kobiety nie zrobiła się po praniu bluzka dla dziewczynki 😉 To wszystko jest ważne właśnie po to, żeby się od razu nie zniechęcić!

Proste projekty

Na początek warto też wybierać proste wzory i projekty. Szycie można zacząć od poduszki, a dzierganie od wcześniej wspomnianych szalików. Do szydełkowania bardzo proste są zabawki. Amigurumi są świetne na początek, ponieważ:

– wystarczy umieć robić półsłupki oraz dodawać je i odejmować,

– możemy zrobić je z włóczki akrylowej, która jest tania, łatwo dostępna i na początek dość „przyjazna”,

– jeśli coś popsujemy – nie tracimy głowy tylko prujemy, ewentualnie powtarzamy dany element ( typowy misiek składa się z głowy, tułowia, dolnych i górnych łapek, uszu, ogonka i pyszczka – można szydełkować powolutku i bez obawy, że jeden ruch popsuje nam całą pracę )

– zabawki to murowany efekt! Fajnie jest pochwalić się znajomym mówiąc: Patrz! Sama zrobiłam tego misia! 😀

pierwszy miśMój pierwszy miś 🙂 Oczka trochę za duże, coś tam źle doszyte… ale jaka byla satysfakcja!

Plan

Ważny jest również plan! Na początku wiadomo, błądzimy trochę jak dziecko we mgle. Natłok informacji jest ogromny, internet też czasem bywa zdradliwy, ponieważ na różnych stronach mogą być podane inne informacje. Ważne jest, żeby z tego wszystkiego wybrać to, co wydaje się nam najważniejsze. Najlepiej wybrać jeden prosty projekt i zagłębić się w to, co będzie nam potrzebne. Z pomocą może nam przyjść planer rękodzielnika, który ułatwi nam zaplanowanie zadania 🙂

Jak widzicie, szydełkowanie może wymagać od Was trochę zaangażowania, ale uwierzcie mi – warto! Warto poświęcić zimowe popołudnia na to, by zaprzyjaźnić się z szydełkiem i zacząć tworzyć cudowne projekty!

Kreatywnych dni!

Q.

 

(Visited 2 712 times, 1 visits today)

Mogą spodobać Ci się również